W zorganizowanym na przełomie lipca i sierpnia strajku generalnym wzięli udział pracownicy służb publicznych, którzy wezwali do podjęcia rozmów z demonstrantami, oraz prawnicy protestujący przeciw rosnącej brutalności policji i narastającej fali aresztowań. W sierpniu do pracy przywrócono z emerytury komisarza Lau Yip-shing, który w 2014 r. kierował likwidacją rewolucji parasolek. 9 sierpnia protesty zaczęły się także w hali przylotów lotniska Chek Lap Kok i trwały tam do 13 sierpnia, co spowodował paraliż lotniska – 12 sierpnia trzeba było odwołać 200 lotów, dzień później odwołano wszystkie odloty, a w hali przylotów odbywały się starcia demonstrantów z policją. Po 10 tygodniach protestów straty hongkońskiej giełdy wyniosły 600 mld dolarów, dynamika wzrostu PKB spadła z 2–3% poniżej 1%, a liczba nabywców dóbr luksusowych spadła o 30–50%. Jedną z przyczyn protestów było pogarszanie się warunków życia (rosnące koszty życia, niestabilne, i niskopłatne zatrudnienie), w związku z czym władze miasta ogłosiły plan stymulacji gospodarki i pomocy małym i średnim przedsiębiorcom oraz gospodarstwom domowym.