Brżezowski, prawdopodobnie za wiedzą Iwanowa-Rinowa i dowódcy omskiego okręgu wojskowego Aleksieja MatkowskiegoJ. D. Smele, Civil war…, s. 178.. Oficerowie Kołczaka nienawidzili eserowców tak samo, jak bolszewików i nie miało dla nich znaczenia, że nie mieli oni związku z organizacją powstaniaE. Mawdsley, Wojna…, s. 175.. W Omsku krążyły pogłoski, że grupa białych oficerów na czele z Pawłem Iwanowem-Rinowem zamierza pozbyć się admirała i przekazać władzę w ręce wielkiego księcia Michaiła, który, jak wierzyli biali, ukrywał się przed bolszewikami na Syberii (w rzeczywistości Romanow nie żył od czerwca 1918 r.).

Nawet, gdy Kołczak pozostał wodzem naczelnym białych na Syberii, brutalne stłumienie powstania i wykorzystanie całej sytuacji do zamordowania lewicowych polityków pokazało, że część jego oficerów bezkarnie i na własną rękę podejmowała decyzje o znaczących politycznych konsekwencjach. Ostatecznie wydarzenia w Omsku nie wpłynęły na poparcie Ententy dla Kołczaka, gdyż już kilka dni później, 24 i 25 grudnia, biała Armia Syberyjska odniosła efektowne zwycięstwo, zdobywając Perm i niemal całkowicie rozbijając czerwoną 3. ArmięJ. D. Smele, Civil war…, s. 181..