Goya namalował wtedy dwa olejne portrety księcia – małe popiersie na mahoniowej desce i wielkoformatowy portret konny na płótnie. Możliwe, że powstały z inicjatywy samego malarza – z szacunku i wdzięczności dla zwycięskiego generała, lub na zamówienie Wellingtona. Obraz na desce posłużył prawdopodobnie jako szkic twarzy, który Goya namalował z natury w kwaterze generała, i użył jako wzoru malując portret konny. Zachował się także naturalistyczny szkic sangwiną będący jednocześnie studium psychologicznym postaci. Portret konny powstał w niespełna 3 tygodnie od przybyciu Wellingtona do stolicy. Malarz wykorzystał do niego starsze płótno, które stosownie przemalował. Radiografia wykazała, że pierwotnie postać jeździec miał na głowie duży kapelusz, gwiazdę na piersi i był przepasany wstęgą. Prawdopodobnie był to niedokończony portret konny Manuela Godoya, premiera w rządzie Karola IV lub Józefa Bonapartego, który w latach 1808–1813 zasiadał na hiszpańskim tronie. Goya prawdopodobnie porzucił pracę nad podobizną któregoś z tych niepopularnych polityków, którzy w międzyczasie utracili władzę. W podobny sposób przemalował niewielki obraz nazwany później Pikador, który mógł być szkicem do porzuconego portretu konnego. Ukończony portret Wellingtona wystawiono na widok publiczny w Akademii Sztuk Pięknych św. Ferdynanda w Madrycie.