1 Dywizja Powietrznodesantowa wzięła następnie udział w dywersyjnym desancie o kryptonimie operacja Slapstick, w ramach alianckiej inwazji na Włochy we wrześniu 1943.

W grudniu większość 1 Dywizji Powietrznodesantowej (oprócz 2 Brygady Spadochronowej) wróciła do Anglii, gdzie rozpoczęła szkolenie i przygotowania do inwazji na Normandię. Nie uczestniczyła jednak w lądowaniach z czerwca 1944 i trzymana była w odwodzie. We wrześniu 1944 wzięła udział w operacji Market Garden w Holandii. Dywizja, z przydzieloną polską 1 Samodzielną Brygadą Spadochronową, wylądowała 97 km za liniami niemieckimi, aby przechwycić mosty nad Renem w mieście Arnhem. Została jednak otoczona, poniosła ciężkie straty, ale utrzymywała się na pozycjach przez dziewięć dni.

Pozostałości 1 Dywizji Powietrznodesantowej wróciły wkrótce do Anglii. Dywizja nigdy w pełni nie zrekompensowała strat poniesionych w Arnhem, a 4 Brygada Spadochronowa została rozwiązana. Niedługo po zakończeniu wojny w Europie osłabiona formacja wzięła udział w policyjnej operacji Doomsday w Norwegii w maju 1945. Ich zadaniem było rozbrojenie i repatriacja niemieckiej armii okupacyjnej.