W pewnym momencie Pope rozważał dodanie efektów, sprawiających by gra wyglądała tak, jakby działała na ekranie z lampą kineskopową, ale nie zdecydował się na to, czując, że oddali go to od pożądanego stylu wizualnego.

Po określeniu stylu artystycznego zaczął ustalać, jaką grę chce na nim zrobić. Na początku wpadł na pomysł gry, w której postać gracza wielokrotnie umierała; gracz widziałby śmierć z perspektywy zwłok, a następnie byłby przenoszony w czasie na minutę przed śmiercią, aby manipulować otoczeniem w celu odtworzenia tej śmierci. Lucas Pope uznał to za zbyt trudne techniczne, ale podsunęło mu pomysł użycia retrospekcji z chwil śmierci i zastosowania tego mechanizmu do opowiedzenia historii. Doprowadziło to do powstania metody narracji Obra Dinn, ale pozostawiło wyzwanie, polegające na wyjaśnieniu zgonów i zaginięć członków załogi poprzez obserwowanie momentów ich śmierci. Następnie wpadł na pomysł dziennika pokładowego, który gracz nosiłby, śledząc nazwiska załogi w taki sam sposób, jak w prawdziwej Kompanii Wschodnioindyjskiej.