Pomysł spotkał się z aprobatą premier Goldy Meir, która skrytykowała eskalację konfliktu przez stronę egipską i chciała powstrzymać rosnącą liczbę ofiar po stronie Cahalu. Dowódca izraelskiego Korpusu Morskiego – generał major Awraham Bocer i generał dywizji Awraham Adan zaproponowali przeprowadzenie wspólnej operacji przez Korpus Pancerny, marynarkę i Siły Powietrzne. Miałaby ona polegać na przetransportowaniu przez okręty desantowe żołnierzy wraz z czołgami na zachodni brzeg Kanału Sueskiego, gdzie doszłoby do ataku na wybrane cele. Byłaby to pierwsza operacja desantowa izraelskiej armii na taką skalę. mały|lewo|Czołg Tiran-5 w muzeum Jad la-Szirjon w Latrun mały|lewo|Izraelska torpeda kierowana/pojazd zanurzalny SDV Chazir mały|lewo|Egipski kuter torpedowy projektu 183 (wg kodu NATO P-6) Postanowiono, że głównym obszarem działania będzie pięćdziesięciokilometrowy pas wybrzeża na południe od Al-Hafa’ir przez Abu Daradż aż do Ras Zafarany. W Abu Daradż znajdowało się dowództwo lokalnego batalionu, a w Ras Zafaranie znajdował się radziecki radar i radzieckie rakiety ziemia-powietrze S-75 (SA-2 w kodzie NATO), które utrudniały loty rozpoznawcze izraelskiemu lotnictwu.