przez amerykańskie siły specjalne w Bośni czy reporterów CNN.

Awangarda brytyjskiej 4 Brygady Pancernej, czyli pododdział rozpoznawczy pod dowództwem kpt. Jamesa Blunta, który pojawił się pod lotniskiem w godzinach południowych, został zatrzymany przez rosyjskie blokady. Także próby zablokowania pasa startowego przez brytyjskie śmigłowce zakończyła się niepowodzeniem. Wobec zaistniałej sytuacji Naczelny Dowódca NATO w Europie gen. Wesley Clark rozkazał dowódcy KFOR gen. Mike’owi Jacksonowi atak na lotnisko – gen. Jackson odmówił wykonania rozkazu, argumentując to możliwością rozpętania trzeciej wojny światowej.

Nie oznaczało to poprawy sytuacji rosyjskich sił w Kosowie: pierwotny plan przerzutu trzech batalionów nie mógł być wykonany z powodu odmowy udzielenia korytarza powietrznego przez Węgry i Rumunię. Blokada lotniska w Prisztinie skutkowała odcięciem zaopatrzenia dla rosyjskich żołnierzy, którzy nie byli na to odpowiednio przygotowani.