W roku 1939 przeniósł się do Polski.

Aresztowanie Do realizacji opracowanego planu potrzebna była ofiara spełniająca określone kryteria – osoba znana z propolskich poglądów, mogąca uchodzić za uczestnika rzekomego ataku na radiostację. Zdecydowano, że tzw. „konserwą” zostanie Honiok, który żył samotnie, co prawdopodobnie zwróciło uwagę gestapo, które starało się wybierać ofiary, które nie miałyby żadnej osoby, która mogłaby interweniować po ich zatrzymaniu. Honiok wydawał się idealnym wyborem, był polskim działaczem mniejszościowym notowanym w aktach gestapo, mieszkał w Łubie oddalonej zaledwie o kilkanaście kilometrów od Gliwic, a jego działalność zawodowa sprawiała, że był powszechnie znany w okolicy. Jako akwizytor maszyn rolniczych często przemieszczał się rowerem, odwiedzając gospodarstwa i oferując nowoczesny sprzęt rolny. Nie krył swoich propolskich przekonań, co budziło niechęć wśród niemieckich nacjonalistów. Był też dawnym powstańcem śląskim i członkiem polskiej organizacji mniejszościowej — cechy te sprawiały, że doskonale wpisywał się w scenariusz przygotowany przez autorów prowokacji gliwickiej.