Arystokraci niewiele potrafią jeśli chodzi o przetrwanie i w pełni uzależnieni są od przedsiębiorczego Crichtona.

Po dwóch latach pobytu na wyspie, dawne podziały pomiędzy rozbitkami już nie istnieją. Stworzyli oni nawet swego rodzaju nową społeczność – demokratycznie wybranym przez wszystkich wodzem na wyspie jest Crichton, a pozostali z entuzjazmem wykonują jego polecenia i słuchają jego rad. W nowych okolicznościach wszyscy są szczęśliwi i nawet nie myślą o powrocie do dawnego świata. Dzięki niezbędnym do przetrwania rzeczom, które z osiadłego na skałach wraku statku, wydobył Crichton (jako jedyny z całej grupy umiał pływać) byli w stanie zorganizować sobie w miarę wygodne i wolne od trosk życie. Urodziwe kobiety kochają się w zaradnym i inteligentnym Crichtonie i nie ma tu żadnego znaczenia fakt ich pochodzenia. W końcu Crichton oświadcza się Mary – córce lorda, a pastor Treherne ma im udzielić ślubu. Jednak podczas uroczystości zaślubin, zanim zostanie wypowiedziane sakramentalne "Tak", koło wyspy pojawia się statek. Nagle, w niemal każdym rozbitku odzywają się ukryte uczucia tęsknoty za powrotem do dawnego życia. Czekają na rozkaz wodza, aby dać okrętowi sygnał. Tylko Mary jest przeciwna przyjęciu pomocy, pragnąc pozostać na wyspie z ukochanym Crichtonem. Ten, gdy widzi entuzjazm pozostałych, nie ma wyboru.