Pod Czerniawką, osłaniająca tabor batalionu 8 kompania, mimo słabego wyszkolenia, przez ponad trzy godziny stawiała zaciekły opór. Z jej składu ocalało tylko osiemnastu ludzi.
Po zagładzie II batalionu ppłk. Juchniewicza, oddziały 6 Dywizji Kawalerii ruszyły piętnastokilometrową ławą w kierunku na Spiczyńce. Pod Medówką stawił jej opór I batalion 50 pp, wzmocniony pododdziałami sztabowymi. Uprzedzony o nadciąganiu kawalerii ppłk Paqualen zdołał zorganizować skuteczną obronę i pierwsze natarcie jazdy odparto. Polacy zdecydowali się jednak na odwrót. Pod wpływem ustawicznie ponawianych szarż kawalerii, polskich piechurów ogarnęła panika i odwrót zmienił się w bezładną ucieczkę. Jedynie kompania karabinów maszynowych stanęła na wysokości zadania i dość skutecznie osłaniała strzelców. Batalion z dużymi stratami zdołał dotrzeć do Andruszówki i wykorzystując wsparcie ogniowe pociągu pancernego „Strzelec Kresowy”, próbowano zorganizować skuteczną obronę. Jednak przeciwnik wprowadził do walki dwa swoje pociągi pancerne, które zmusiły „Strzelca Kresowego” do odwrotu. Kolejne natarcie spieszonej sowieckiej kawalerii wyrzuciło batalion z pozycji obronnych.