26 maja 1 Armia Konna Siemiona Budionnego uderzyła na polskie linie obronne. 13 Dywizja Piechoty zaatakowana została w momencie, gdy jej oddziały znajdowały się częściowo w ruchu, dążąc do poprawy położenia i zajęcia dogodniejszych stanowisk nad rzekami Rosią i Rośką.

Walki pod Dziuńkowem Zgodnie z planem obrony dowódcy 13 Dywizji Piechoty, w trzeciej dekadzie maja 43 pułk piechoty urządził trzy ośrodki oporu. „Dziuńków” obsadził I batalion wzmocniony 4 baterią 13 pułku artylerii polowej por. Kowalskiego, „Rozkopane” – II batalion z 5 baterią i „Nowochwastów” – III batalion z 6 baterią. Dowództwo pułku stacjonowało w Pawłówce. Ośrodki oporu były systematycznie rozbudowywane i otoczone drutem kolczastym.

Broniący Dziuńkowa I batalion 43 pułku piechoty kpt. Zygmunta Piątkowskigo liczył 400 żołnierzy, a na wyposażeniu posiadał 12 ciężkich karabinów maszynowych. Miejscowość otaczały dwie linie okopów osłoniętych drutem kolczastym.W tym czasie 1 Armia Konna, zgrupowana na linii Talne – Humań – Teplik, szykowała się do uderzenia w kierunku Koziatyna. Nocą z 28 na 29 maja sowiecka kawaleria ruszyła ku pozycjom 13 Dywizji Piechoty. Maszerujące oddziały kozaków Budionnego natknęły się pod Nowo-Żywotowem na pododdziały 50 pułku piechoty. Uderzenie mas kawalerii zmiotło z pozycji I/50 pp ppłk.