Leona Juchniewicza, a w nierównej walce pod Medówką rozbity został II/50 pp.
Po rozbiciu batalionów 50 pułku piechoty, dwie brygady sowieckiej 11 Dywizji Kawalerii zaatakowały Dziuńków. Jedna rozpoczęła natarcie w szyku pieszym, druga zaczęła obchodzić Dziuńków od północy. Działania Kozaków wspierały trzy baterie artylerii i samochody pancerne. Tyraliery spieszonej kawalerii parokrotnie podchodziły do polskich okopów i były odpierane ogniem karabinowym i granatami ręcznymi. Około południa przeciwnik zmusił batalion do wycofania się na drugą linię obrony, zorganizowaną pod samym Dziuńkowem. Po południu od północy uderzyła druga brygada 11 Dywizji Kawalerii i wdarła się do miasteczka. Polski kontratak prowadzony przez kpt. Zygmunta Piątkowskiego, a sformowany z żołnierzy rozmaitych służb, zmusił Kozaków do odwrotu. Wieczorem Sowieci przegrupowali siły i po zmroku uderzyli na prawe skrzydło batalionu. Doszło do zażartych walk wręcz. Piechurów wspierali skutecznie taboryci, ordynansi, telefoniści i łącznicy. Po tym ataku Sowieci wycofali się spod Dziuńkowa do rejonu Zbereżówka – Dołholówka.