O świcie 8 marca 510 ps opuścił Gorwal. Po drodze dołączyły do niego pododdziały 509 pułku strzelców i oba pułki z dwiema bateriami artylerii podeszły do Gawinowicz, gdzie kwaterować miał sztab macierzystej 170 Brygady Strzelców. Tu napotkały polski 3 szwadron 10 pułku ułanów rtm. Jastrzębskiego, który chwilę wcześniej śmiałą szarżą rozbił sztab 170 BS, biorąc do niewoli między innymi dowódcę i szefa sztabu brygady.

Pozbawione wyższego dowództwa sowieckie pułki nie podjęły walki z nierozpoznanym przeciwnikiem i skierowały się na Hłybów. W tym czasie do wioski od północnego zachodu zbliżał się dywizjon 3 pułku ułanów. Dowódca dywizjonu zdecydował uderzyć w środek maszerującej kolumny. 1 szwadron ppor. Ignacego Kowalczewskiego miał uderzyć w ogon kolumny sił głównych, a 3 szwadron miał kontynuować zadanie główne, wyprzedzić kolumnę i przeciąć jej drogę odwrotu. Walkę z sowiecką szpicą tylną, która jeszcze nie podeszła pod Hłybów (Hybów), podjąć miał pododdział pod dowództwem por. Stanisława Szczuckiego. W skład oddziału osłony weszły dwa plutony 3 szwadronu, jeden pluton 1 szwadronu i dwie obsługi ckm.