1 szwadron ruszył w pościg traktem w dwóch grupach. W okolicach wzgórza Holendry pod wsią Norica ułani rozpoczęli szarżę. Artylerzyści sowieccy co prawda odprzodkowali działa, ale nie zdołali oddać salwy i zostali przez polskich kawalerzystów wyrąbani. Sowiecka piechota nie stawiała większego oporu i uciekała w kierunku Rzeczycy. Gdy ułani zaszarżowali piechotę, ta rozpoczęła bezładną przeprawę przez Dniepr. Większość czerwonoarmistów utonęła, a na przeciwległy brzeg dotarła jedynie garstka rozbitków. W tym czasie 3 szwadron rozproszył gromady piechurów pod Rzeczycą. W samym Hłybowie pododdział por. Szczuckiego został zaatakowany przez nadciągającą straż tylną 170 Brygady Strzelców. Podchorąży Józef Wcisłowicz, przy pomocy miejscowej ludności, ściągnął do Hłybowa cztery zdobyte przy baterii artylerii ckm-y, skompletował obsługi, a te silnym ogniem z małej odległości raziły podchodzącego przeciwnika. Wyprowadzony polski kontratak zmusił go do wycofania się w stronę Dniepru.
Bilans walk Klęska 170 Brygady Strzelców spowodowała wybuch paniki w Rzeczycy.