Kiedy przeczytałem rodzinną Biblię, czego nigdy wcześniej nie robiłem, byłem głęboko poruszony tym kim jest Jezus i co zrobił dla nas wszystkich i oddałem Mu swoje życie”.

W tamtych czasach muzycy rockowi, którzy praktykowali chrześcijaństwo na muzycznej scenie progresywnej, byli rzadkością. Współczesna scena muzyki chrześcijańskiej w Wielkiej Brytanii była w powijakach. Jedynie Cliff Richard był, poza Terrym Dene, najbardziej znanym przykładem brytyjskiego rockmana, który przyjął chrześcijaństwo.

„Reszta zespołu była tolerancyjna i przychylna mojemu stanowisku”, skomentował Barratt, „a wytwórnie płytowe nigdy nie próbowały mnie zniechęcić. Chrześcijańskie doświadczenie miało wpływ na wszystkie moje teksty dla Gravy Train. Nie jawnie, ale z pewnością były one pisane z chrześcijańskiej perspektywy. Nie sądziłem, że mam prawo «prawić kazania» publiczności, która przyszła tylko posłuchać zespołu i dobrze się bawić – chociaż wielu ludzi, którzy przeczytali wywiady w prasie muzycznej, przychodziło za kulisy prawie każdego wieczoru, aby dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi. Niektórzy z nich zostali zbawieni i do dziś są silni;