W epoce nowożytnej znalazła się w głębokim kryzysie, ustępując etykom konsekwencjalistycznym (np. utylitaryzmowi) czy deontologicznym (np. etyce prawa naturalnego czy etyce Immanuela Kanta). W XIX w. etyka cnót jako odrębna forma refleksji moralnej uległa zapomnieniu. W 1930 Charlie Dunbar Broad zaproponował wpływowy podział teorii etycznych na dwie kategorie: teleologiczne (konsekwencjalistyczne) i deontologiczne. W tym podziale etyka cnót została pominięta.

Ponowne odkrycie i odrodzenie etyki cnót nastąpiło w drugiej połowie XX w. W 1958 Elizabeth Anscombe opublikowała wpływowy artykuł Modern Moral Philosophy, w którym krytycznie oceniła ówczesne teorie deontologiczne i konsekwencjalistyczne. Jej zdaniem teorie te nie były w stanie podejmować wielu problemów klasycznych teorii moralnych, pomijały takie pojęcia jak cnoty czy wady, problem motywacji czynów, charakteru moralnego, wiedzy moralnej, moralnej edukacji. Koncepcje te nie doceniały również emocji w problematyce moralnej czy bliskich relacji międzyludzkich (przyjaźni, relacji rodzinnych). Anscombe zachęcała etyków do rozwoju etyki bez odwoływania się do pojęcia moralnej powinności (moral ought).