W wielu miejscowościach podawał w wątpliwość zmienione tam w dobrej wierze prawa, kwestionował je i żądał potwierdzenia ich w dokumentach, z drugiej strony równie często używał praw, które dawno już wyszły z użycia. Z takich praktyk niewykluczone były nawet tak potężne i samodzielne miasta jak Wrocław, które do tej pory mogły sobie pozwolić na pewne przywileje i tradycyjne rozumienie prawa, zwłaszcza handlowe i celne. Włodarze miast wrogo spoglądali na autora tych wszystkich innowacji, podczas gdy on władczo i wyzywająco odmawiał królewskiej ochrony wszelkim kontrpomysłom. Wydawało się, że wracają czasy niesławnego pod rządami króla Macieja Korwina.
Król Ferdynand był bardzo zadowolony z działalności swojego Witztuma i w 1557 po konsultacjach ze swoim synem arcyksięciem Ferdynandem postanowił rozbudować urząd, który piastował Redern do rangi realnej władzy i powołać specjalną Kamerę Śląską obok Kamery Czeskiej. Izbę taką utworzono już w 1558 roku z Fryderykiem Redernem na czele.