Podczas kampanii wrześniowej dowodził batalionem 68 Pułku Piechoty. Oddział został rozbity pod Kutnem, jednak Władysławowi Pawlakowi udało się przeżyć. Przedarł się następnie do Warszawy, gdzie wziął udział w obronie stolicy. Po kilku dniach udał się do Garwolina, tworząc tam duży oddział żołnierzy, pochodzących z różnych formacji. Jednostka miała dotrzeć do Lublina, jednak ulegając namowom pułkownika Koca, Pawlak zmienił kierunek marszu, wyznaczając Rumunię jako nowy cel. W Chełmie napotkał innych wycieńczonych żołnierzy, pod wpływem których zaprzestał dalszego marszu. W pobliskim lesie rozkazał zniszczyć broń i rozwiązać oddział.

W październiku 1939 roku wrócił do rodzinnego domu w Daninowie w gminie Kazimierz Biskupi. Ponownie podjął pracę w szkole w Kozarzewie. 1 marca 1940 roku placówka została zamknięta przez okupanta niemieckiego. 12 maja tego samego roku Pawlak złożył przyrzeczenie wojskowe swojemu koledze z Goliny – Stefanowi Walczakowi, obiecując zorganizować lokalny oddział Związku Walki Zbrojnej.