Okoliczności pojawienia się trzeciego ciała nie zostały ustalone.

Według relacji Iriny Abramow jej dom na rogu ulicy Wokzalnej i Jabłońskiej, przy którym zabity został rowerzysta, został tego samego dnia przeszukany przez oddział Kadyrowców, a mieszkający z nią mąż 40-letni Oleg Abramow zastrzelony na miejscu, ona zaś sterroryzowana.

Ogólnie przy ulicy Jabłońskiej w momencie wkroczenia wojsk ukraińskich odnaleziono 17 ciał.

Zbrodnie przy ulicy Iwana Franki Wiele ciał odnaleziono przy ulicy Iwana Franki i w jej okolicach. W tym miejscu kwaterowała nieokreślona jednostka rosyjska. Ofiary wydają się być przypadkowe, często w domach zamordowanych stacjonowali później żołnierze. Tak było w domu przy ulicy Iwana Franki, należącego do Siergieja Gawryluka, który został zabity wraz z bratem Romanem i innym przypadkowym mężczyzną, który według relacji świadków pojawił się na posesji w poszukiwaniu zasięgu telefonu komórkowego. To mogło też się stać przyczyną jego śmierci. W rowie melioracyjnym pod nasypem kolejowym znaleziono ciała dwóch braci. W piwnicy jednego z domów znaleziono ciało młodego mężczyzny, który zginął od kuli w głowę.