12 września, krótko po godzinie 1:00, radar na „Growlerze” wykrył japoński konwój. Niespełna godzinę później, gdy amerykańska jednostka usiłowała ustawić się w pozycji do ataku, została dostrzeżona i zaatakowana przez jeden z okrętów eskorty. W odpowiedzi „Growler” wystrzelił trzy torpedy w kierunku szarżującej nań jednostki. Jedna dosięgła celu, którym okazał się „Hirado” – okręt flagowy eskorty. Eskortowiec błyskawicznie zatonął wraz z kontradmirałem Kajioką i 106 członkami załogi. W międzyczasie japońskie statki zaczęły gwałtownie zygzakować. „Kachidoki Maru” przypadkowo otarł się wtedy o inną jednostkę, co spowodowało uszkodzenie jego burty poniżej linii wodnej i niewielki przechył. „Growler” usiłował ponownie zbliżyć się do konwoju, został jednak zauważony i ostrzelany przez japoński okręt. Do pościgu dołączyła wkrótce kolejna jednostka eskorty, lecz amerykański okręt, zygzakując i przyspieszając do blisko 20 węzłów, zdołał bezpiecznie się oddalić.