Na krótko przed godziną 7:00 do ataku ponownie przystąpił „Growler”, zatapiając niszczyciel „Shikinami”. Nieustalona liczba załogantów, wśród nich dowódca jednostki kmdr por. Tatsuhiko Takahashi, poniosła śmierć. W japońskie szeregi zaczął wkradać się chaos. „Kagu Maru”, „Gokoku Maru” i „Kibitsu Maru” oderwały się od konwoju, obierając kurs na wyspę Hajnan. Pozostałe statki ochraniane przez dwa eskortowce kontynuowały rejs na północ.

Amerykańskie „wilcze stado” nie zaprzestało pościgu. Na godzinę 20:00 zaplanowano jego koncentrację w uprzednio wyznaczonym miejscu, jednakże o wyznaczonej porze pojawił się tam tylko „Growler”, który w dodatku nie zdołał nawiązać kontaktu radiowego z pozostałymi jednostkami. Tego samego wieczora radar na „Pampanito” wykrył zdziesiątkowany konwój. Do ataku doszło mniej więcej 200 mil morskich na wschód od Hajnanu. Najpierw, około 22:40, „Pampanito” wystrzelił torpedy w kierunku „Zuiho Maru”, osiągając jedno trafienie. Tankowiec zatonął, lecz bez strat w ludziach. O 22:54 „Pampanito” zaatakował ponownie, celując tym razem w „Kachidoki Maru”. Trafiony jedną torpedą statek zatonął po upływie około 40 minut. Zginął wtedy lub popełnił samobójstwo dowódca konwoju kpt. Hosoya.