30 maja „Thames Maru” dopłynął do archipelagu Palau. 8 czerwca zakotwiczył przy brzegu wyspy Babeldaob, gdzie jeńców i robotników wyokrętowano, a następnie skierowano do pracy przy budowie lotniska wojskowego. Podczas trwającego 34 dni rejsu zmarło około 200 jeńców i Rōmusha.
Epilog thumb|Kapitan Sadaichi Gozawa (pierwszy w lewej) i inni japońscy oskarżeni podczas procesu przed brytyjskim trybunałem wojskowym w Singapurze „Thames Maru” jest zaliczany do grona japońskich „piekielnych statków” (ang. Hellships).
W styczniu 1946 roku przed brytyjskim trybunałem wojskowym w Singapurze stanęło dziesięciu japońskich oficerów i żołnierzy. Postawione im zarzuty dotyczyły przede wszystkim złego traktowania i mordowania indyjskich żołnierzy w obozie jenieckim na Babeldaob. Niemniej w trakcie procesu poruszono także kwestię złych warunków, które panowały na „Thames Maru”. Kapitan Sadaichi Gozawa, dowódca oddziału sprawującego pieczę nad jeńcami, przyznał, że warunki panujące na statku były złe, twierdził jednak, że nie miał na nie żadnego wpływu. Ostatecznie wyrokiem z 1 lutego 1946 roku został skazany na karę 12 lat więzienia. Jeden z jego podwładnych, por. Kaniyuki Nakamura, został skazany na karę śmierci przez powieszenie (wyrok wykonano).