W 1952 została skazana na 25 lat za „udział w antysowieckim gangu”. Jej dzieci zostały zabrane do sierocińca w Pohulance, gdzie zmieniono im imiona na Wira i Andrij Bojko i były wychowywane jako homo sovieticus.
Po śmierci Józefa Stalina w 1953 jego następca Nikita Chruszczow ułaskawił setki ludzi pod warunkiem, że okażą skruchę. Ilkiw tego nie zrobiła, podobnie jak trzy inne kobiety: Kateryna Zaryćka, Halyna Didyk i Daria Husjak – wszystkie były łączniczkami Romana Szuchewycza. Więźniarki zostały umieszczone w jednej celi, aby nie podburzały swoich współwięźniów. 14 lat później Ilkiw została uwolniona po jej prośbie o ułaskawienie. W 1953 po śmierci Stalina dyrektor sierocińca, w którym znajdowały się dzieci Ilkiw, odpowiedział na jej list, dzięki czemu jej dzieci dowiedziały się, że ich matka żyje.
Od września 1964 pracowała jako pracownik kiosku, szatniarz oraz pielęgniarka w szpitalu we Lwowie, a od 1966 jako woźna. Od 1972 do 1976 pracowała w Lwowskim Muzeum Historycznym, a w latach 1977–1979 w dziale funduszy Muzeum Architektury Ludowej i Życia Codziennego.