Przebieg Ciężko ocenić do kogo należały pierwsze strzały bitwy pod Tarutino. Przypuszczalnie, należały one do oddziałów polskich, pełniących straż przednią, które to wystrzeliły do zauważonych Rosjan trzy salwy armatnie. Spotykana jest także odmienna wersja, przedstawiana przez stronę polską, francuską oraz rosyjskich uczestników starcia. Według wspomnień uczestników, sygnałem rozpoczęcia bitwy, był ostrzał armatni przeprowadzony na obóz. Następnie nastąpiło poderwanie wojsk francusko-polskich w celu odparcia ataku pułków kawalerii kozackiej, wspartej także przez formacje regularnej jazdy. Zmasowany atak na niezorganizowaną obronę wywołał chaos w szeregach armii francuskiej. Doprowadziło to do chaosu, w wyniku którego jednostki były skazane na porażkę w walce z Rosjanami. Wielu francuskich kawalerzystów zginęło zanim zdążyło dosiąść wierzchowców, inni którzy już znaleźli się w siodle poddali się panicznej ucieczce przez Kozakami. Impet uderzenia wojsk rosyjskich został zatrzymany dopiero przez oddziały V korpusu J. Poniatowskiego i 2 korpusu kawalerii. Zorganizowana obrona Polaków połączona z doskonałym dowodzeniem księcia J. Poniatowskiego, oraz generała Stanisława Fiszera zatrzymała pochód jegrów, umożliwiając odwrót pozostałym oddziałom straży przedniej wycofanie w kierunku Woronowa, na lepsze pozycje obronne.