ma melancholijny, żałobny charakter), ale por malagueñas. Oczarowany el Mellizo przepowiedział Antonio, że pewnego dnia będzie nazywany "papieżem śpiewu [flamenco]". Po zatrudnieniu w cafe cantante Juana Junquery w Utrerze, Antonio odszedł by zacząć karierę w Café Filarmónico w Sewilli. Przez osiem miesięcy występował u , następnie w Maladze, po czym wrócił do Sewilli, gdzie zatrudnił się u konkurencji Silveria, w Cafe Burrero. W 1889 roku dwudziestoletni Antonio wyruszył w tournee po Hiszpanii, które okazało się być wielkim sukcesem. W tym samym roku zadebiutował na scenach madryckich cafes cantantes (min w kawiarniach Port i Fornos).

Kolejne lata spędził w Maladze, występując regularnie w Cafe de Chinitas i nawiązując czteroletni romans z jedną z tamtejszych arystokratek. Po jej śmierci García, znany już jako Don Antonio, wrócił do Sewilli, by ponownie zaśpiewać na scenie w Cafe Burrero.

W 1912 roku Don Antonio przeprowadził się do stolicy, gdzie przez dwa lata gościł na scenach Los Gabrieles, Cafe de Fornos i w Tablao Villa Rosa. W 1914 roku razem z zespołem teatralnym wyruszył w trasę po Ameryce Południowej.