Sowieci zatrudnili Żydów w nowym aparacie biurokratycznym i gospodarczym.
Pogrom Żydów w Grajewie Po rozpoczęciu operacji „Barbarossa” do leżącego tuż przy granicy Prus Wschodnich Grajewa wkroczyli niemieccy strażnicy graniczni, którzy zajęli stację kolejową, urząd pocztowy i wszystkie inne instytucje administracji sowieckiej. 24 czerwca pojawili się żołnierze Wehrmachtu. Dalszy przebieg wydarzeń znamy przede wszystkim z relacji Zeliga Tenenbauma. Relacja ta jest szczególnie cenna, gdyż spisana została w lipcu 1943 roku, na miesiąc przed likwidacją białostockiego getta. Według tej relacji pierwszy tydzień okupacji minął spokojnie. Pogrom wybuchł po nabożeństwie w niedzielę 29 czerwca. Zabito około 10 Żydów, a 30 zostało rannych. Po godzinie – relacjonuje Tenenbaum – pokazali się niemieccy żandarmi, rozpędzili pogromczyków, zabrali ze sobą trzech chłopaków i zastrzelili ich koło kościoła. „U nas nie może być żadnych pogromów” surowo ostrzegli żandarmi i uspokoiło się.