Wpływ na ruch robotniczy chciała uzyskać monarchistyczna i nacjonalistyczna Akcja Francuska. Przejawiała ona także tendencje antykapitalistyczne, widząc w wyzysku przez plutokrację czynnik wynaradawiający robotników. Wspólny program negatywny, skierowany przeciw liberalnemu systemowi, stał się podstawą dla prób porozumienia się ruchów, wywodzących się z radykalnej prawicy i radykalnej lewicy, które miały na siebie wzajemnie oddziaływać ideowoWielomski (2007), s. 187-189, 193.. Akcja Francuska prowadziła rozmowy z poszczególnymi działaczami CGT, spośród których jedni zdecydowali się na współpracę, a inni nie.

W sierpniu 1909 roku Georges Sorel, naczelny myśliciel syndykalistyczny, inspirujący późniejsze Koło Proudhona, opublikował we Włoszech pracę La Déroute des mufles, w której przedstawił Akcję Francuską jako ruch mający położyć kres „rządom głupoty” we Francji. O środowisku skupionym wokół lidera tej formacji, Charlesa Maurrasa, pisał: „tworzą [oni] śmiałą awangardę walczącą z szumowinami, które zepsuły wszystko, czego dotknęły”.