Przedstawiciele U.S. Mint na przełomie lat 60. i 70. XIX wieku zaczęli się opowiadać za odejściem od srebrnego dolara i przeciwni byli koncepcji tzw. standardowego dolara (dolar o ustalonym ciężarze 24,88 g i próbie srebra 900), sformułowanej przez Johna Knoxa. Urzędnicy uważali, że skoro od długiego czasu takiej monety nie ma w obiegu, to społeczeństwu nie jest ona potrzebna. Od lipca 1862 roku srebrne monety o wysokim nominale sukcesywnie znikały z obiegu i urzędnicy mennicy obawiali się, że pojawienie się nowej, srebrnej monety o takiej wadze doprowadziłoby do jej ponownego ściągnięcia przez ludzi z obiegu.

W tym samym czasie Stany Zjednoczone prowadziły wymianę handlową z Chinami przy użyciu meksykańskiej srebrnej monety handlowej. Dostarczana do San Francisco, była sprzedawana za złoto. Cena ta była jednak wyższa o 7,5% od notowań srebra na giełdzie w Londynie. Nadzorca filadelfijskiego oddziału U.S. Mint Henry Linderman zauważył, że amerykańskie przedsiębiorstwa tracą na sprzedaży swoich towarów do Chin i Japonii oraz na obsłudze swojej działalności w Azji w meksykańskim dolarze. Tworzyło to jednocześnie rynek zbytu dla meksykańskiego srebra kosztem amerykańskiego.