Dezinformacja w Rosji Kremlowska dezinformacja jest szczególnie rozpowszechniona w samej Rosji, gdzie ma podatny grunt. W kraju panuje cenzura wiadomości dotyczących wojny – za rozpowszechnianie fałszywych, czyli niezgodnych z oficjalnym przekazem informacji o siłach zbrojnych, grozi nawet 10 lat więzienia. Ponadto państwo kontroluje większość mediów. Skala inwazji jest w Rosji minimalizowana, podobnie jak porażki i straty na froncie, za to sukcesy – wyolbrzymiane.
Dziennikarze, którzy nie zgadzają się z cenzurą i próbują rzetelnie informować o wojnie na Ukrainie, są narażeni na konsekwencje. Dmitrij Muratow, laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 2021, był zmuszony do zamknięcia „Nowej Gaziety” po odebraniu przez władze licencji z powodów formalnych. Gazeta należała do nielicznych niezależnych mediów w Rosji. Ich sytuacja znacznie się pogorszyła po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę.