oraz 67 na 100 w zestawieniu Metacritic.
„To co Underworld zawsze zachowuje to unikalne ciepło, które emanuje wielkimi, obfitymi impulsami ze wszystkiego co robią. Jest w ich muzyce lekkość i wesołość, która łączy się z niesłabnącą siłą oddziaływania, jest na tej płycie poczucie głębokiego zadowolenia i spokoju. Może nie są teraz pionierami, ale to nie jest ważne – nigdy nie są mniejsi od siebie samych, a pomijając drobne zastrzeżenia – jest to brzmienie muzyków, którzy nie mają nic do udowodnienia a wszystko do dania.” – stwierdziła Sarah Bee z BBC.
„Na ósmym albumie Underworld duet szukał produkcji z zewnątrz, co przyniosło efekt w postaci pół tuzina tanecznych gwiazd, które pociągnęły starzejący się duet w kilku różnych kierunkach, głównie popu, transu i, okazjonalnie, rodzimego techno” – ocenił John Bush z AllMusic zauważając w podsumowaniu: „Mimo że nie jest to Underworld w najlepszym wydaniu, teksty piosenek duetu pasują do mainstreamowych produkcji i dają w efekcie solidny album taneczny na miarę drugiej dekady XXI wieku”.
Według Sachyna Mitala z magazynu PopMatters „nowy album Underworld jest wyraźnie underworldowy, ma większą spójność niż dwa poprzednie albumy studyjne (A Hundred Days Off i Oblivion with Bells), a także większą atrakcyjność”.