Chciałam umrzeć z rozpaczy. Małżeństwo doczekało się tylko jednej córki – Elżbiety, ponieważ arcyksiężna nie mogła mieć więcej dzieci z powodu rzeżączki, którą zaraziła się od męża.
Rudolf nie miał szczęśliwego życia – jego bardzo surowa edukacja odebrana w dzieciństwie odcisnęła na psychice arcyksięcia ogromne piętno. Mężczyzna cierpiał na neurastenię, postać nerwicy objawiającą się zwiększoną pobudliwością i szybkim wyczerpywaniem się układu nerwowego. Ponadto Rudolf, podobny z charakteru do melancholijnej matki, interesował się tematem śmierci – na swoim biurku trzymał ludzką czaszkę oraz rewolwer. Pocieszenia szukał również w alkoholu oraz morfinie, od której najprawdopodobniej był uzależniony, a także w towarzystwie kobiet, z którymi wchodził w intymne relacje.
W kwietniu 1888 roku na wyścigach konnych we Freudenau w Prater następca tronu poznał 17-letnią baronównę, Marię Vetserę. Dziewczyna spodobała się arcyksięciu, który postanowił zabrać ją na przechadzkę i wręczył jej upominek. Znajomość przerodziła się w romans w styczniu następnego roku i bardzo szybko przestała być tajemnicą. Rudolf zaproponował kochance wspólne samobójstwo, na co zakochana w nim fanatycznie Vetsera przystała bez wahania. Arcyksiążę postanowił przed śmiercią rozwieść się z niekochaną żoną.