Malowane były bardzo późną jesienią, kiedy natura cała komponowała się jako niezwykle trudny w kolorze dywan, w tonacjach przygasłych brązów, zieleni, chromów, kiedy rysowały się jak koronki ażury gałązek, kropki i przecinki nielicznych, pozostałych na drzewach liści, kiedy najwytworniejszy kolor łączył się z najwytworniejszym rysunkiem."Stanisław Masłowski - Akwarele - 12 reprodukcji barwnych", Warszawa 1956, ze wstępem Macieja Masłowskiego, wyd. Sztuka, s.14
Okoliczności powstania obrazu w Radziejowicach charakteryzuje skierowana do artysty korespondencja Edwarda Krasińskiego.
Pisał on w liście - prawdopodobnie z 3 listopada 1907 roku: "Kochany Panie Z wielkim entuzjazmem dowiedziałem się, że Pan ma chęć odwiedzić mnie w Radziejowicach i gniewałbym się srogo, gdyby Panu coś w tym zamiarze stanęło na przeszkodzie. List Powichrowskiego się ze mną minął, dlatego nie dawałem odpowiedzi. Jadę do domu pojutrze 5 list[opada], we wtorek rano, pociągiem wychodzącym z Warszawy o godz. 9 ranoZapewne Koleją Warszawsko-Wiedeńską do Grodziska Mazowieckiego, skąd dalej końmi do Radziejowic.; proszę razem ze mną jechać, to Panu droga krótszą będzie;