oczekuję odpowiedzi, mam nadzieję pomyślnej. Wyrazy głębokiego szacunku załączam."Cyt. według: Stanisław Masłowski – Materiały do życiorysu i twórczości, op.cit. s.211
Po przybyciu na miejsce, artysta w liście do żony datowanym "Radziejowice , 6.XI.1907" pisał: "Dojechaliśmy szczęśliwie; jest tutaj tyle obrazów dokoła, że tylko siadać i malować. Liście złote i złocistobursztynowe drżą nad drzewami niby motyle powietrzne lekko i pięknie[...] Nie trzeba daleko chodzić, bo o 10 kroków od zamku najpiękniejsze obrazy mistrzyni jesień roztoczyła." [...]Cyt. według: Stanisław Masłowski – Materiały do życiorysu i twórczości, op.cit. s.201
W innym liście z datą taką, jak na sygnaturze niniejszego obrazu - "11 XI 1907" - pisał: "Wielkich obrazów, jakie zamierzałem malować, nie mogę robić. Zanim papier dojechał do Radziejowic, wszystkie piękne liście mróz zważył i drzewa ogołocił. Pozostało więc malowanie na polu. Marznę na kość, ale robię, co mogę, że jednak akwarela nie schnie, więc idzie to trudno. Ale idzie. Okolica miła, a teraz mgły wymarzone[...] zamek starodawny po Radziejowskim - piękny - a sień pełna 'zwierzątek' naturalnie wypchanych. Stoi więc u wejścia niedźwiadek, ryś i wilk. Dużo też ptaków, błotnych i wodnych, jest nur, rodzaj bezlotka, bardzo rzadki kulon ugorowy, pierwszy raz go tu widzę.