Gino wdziera się na zamek, by ocalić Franceskę, lecz na blankach ponownie spotyka człowieka w czerwieni, który odradza wejście i obiecuje wyśle do niego Francescę. W trakcie balu Prospero widzi człowieka w czerwieni, którego ściga przez kolorowe komnaty. Bierze postać za posłańca Szatana. Człowiek w czerwieni to personifikacja Czerwonego Moru, który powoduje śmierć wszystkich szlachciców. Prospero prosi o oszczędzenie Franceski, która zaimponowała mu siłą swej wiary. Czerwony Mór wysyła Franceskę na zewnątrz, która ze smutkiem żegna Prospera. Czerwony Mór mówi, że to nie Szatan go wysłał i że każdy tworzy własnego boga i piekło. Ujawnia swoją twarz taką samą jak u Prospera. Czerwony Mór mówi Prosperowi, że nie powinien się obawiać śmierci, gdyż jego dusza jest martwa od dawna.

Czerwony Mór gra swoimi kartami tarota z oszczędzoną przez Prospera dziewczynką. Wokół niego gromadzą się inne podobnie ubrane postacie, każda w innym kolorze: białym, żółtym, pomarańczowym, niebieskim, fioletowym i czarnym. Dyskutują między sobą o liczbie osób, które każdy z nich „domagał się” tamtej nocy. Zapytany o swoją pracę, Czerwony Mór mówi, że ocalało z niej tylko sześciu: Francesca, Gino, Żabi Skoczek, Esmeralda, oszczędzona dziewczynka i staruszek z pobliskiej wioski.