Król, który nie rozpoznał swojej narzeczonej w męskim stroju, a sądząc, że to mężczyźni, zgodził się ich wszystkich zatrudnić jako swych przybocznych królewskich myśliwych.

Król posiadał jednak mówiącego lwa o wielkiej mądrości, który poinformował króla, że to nie mężczyźni, tylko kobiety przebrane za mężczyzn. Król nie dał mu wiary, więc lew zaproponował by poddać ich próbie. Zasugerował królowi, by posypać przedpokój sali grochem, gdyż jak argumentował, mężczyźni stąpają twardo i groch ani drgnie, dziewczęta zaś drepczą i skaczą, tak że ziarna grochu rozsypią się na wszystkie strony. Próba nie udała się, gdyż dziewczęta, ostrzeżone przez jednego z królewskich sług, o planowanej próbie, stąpały twardo jak mężczyźni.

Kolejną próbą, zaproponowaną przez lwa, było postawienie w przedsionku dwunastu kołowrotków. Lew liczył na to, że dziewczyny zaczną się nimi bawić i prząść, czego nie uczyni żaden mężczyzna. Jednak i tym razem dziewczyny zostały ostrzeżone o planowanej próbie i powstrzymały się przed ruszaniem kołowrotków.

Od tej pory król nabrał przekonania, że to jednak mężczyźni i przestał w cokolwiek wierzyć lwu, mimo jego zapewnień, że dziewczyny ktoś musiał ostrzec.