Przez przyjaciółki z tego okresu została zapamiętana jako dziewczyna inteligentniejsza od rówieśników i o szerszych horyzontach, ale nie szukająca kontaktu, introwertyczna, skromna, cokolwiek nieśmiała i nieco melancholijna, a także niepraktyczna i mało zaradna. Nie jest jasne, kto ją utrzymywał; źródła mówią, że żyła w ubóstwie i mieszkała ze swoją starszą już, schorowaną i także niezaradną ciotkąAdamowicz 2009.. Prawdopodobnie do połowy lat 60. nie wiedziała, że ma przyrodnią siostrę, która po wyjeździe z Wilna w ramach tzw. akcji repatriacyjnej w tym czasie mieszkała już w PolsceAlwida Bajor, Czarny Bór na skrzyżowaniu ludzkich losów, „Magazyn Wileński” 4 (2008)..
Lata dojrzałe mały|Żyłowska (siedzi, pierwsza z prawej) z przyjaciółmi z tajnego kółka samokształceniowego, ok. 1952 Po uzyskaniu dyplomu w drugiej połowie lat 50. (dokładny rok nie jest znany) Żyłowska podjęła pracę nauczycielki w Czarnym Borze, tej samej miejscowości, gdzie od połowy lat 30. do połowy lat 40. mieszkał jej ojciec. Żadne ze źródeł nie wyjaśnia, czy był to przypadek, czy też Żyłowska, być może kierując się sentymentem, starała się o przyjęcie do pracy w Czarnym Borze;