Wspominano ją jako osobę bardzo inteligentną, oczytaną, serdeczną. Przez lata była niewierząca, choć wychowała się w religijnej rodzinie. W 1935 obiecała sobie, że jeśli bez cudów i nadzwyczajnych wydarzeń odzyska wiarę, będzie do śmierci służyć Bogu. W sierpniu 1935 Horak była na spotkaniu salonowym, gdzie usłyszała kobietę, która za sprawą Matki Bożej rozwiązała ważną dla siebie sprawę. Horak przyznała, że nie wierzy w Maryję, a zaskoczenie rozmówczyni i opinia, że Horak musi być z tego powodu nieszczęśliwa, mocno wstrząsnęły Fullą.
Krótko później Stefania Horak doświadczyła objawienia św. Magdaleny Zofii Barat. W kolejnych latach Horak ukazali się również: kard. Mercier, Jan Bosko, Teresa od Dzieciątka Jezus, święci January i Sylwester, Andrzej Bobola, Jan Maria Vianney, Anna Katarzyna Emmerich, Piotr Jerzy Frassati, Joanna d’Arc, św. Stefan, św. Mikołaj. Horak rozmawiała z nimi, mogła ich dotykać. Magdalena Zofia Barat podyktowała jej objawienie, które Horak zapisała w dzienniku. Ołówek sam przesuwał się po papierze. Mistyczka spisała też pouczenia i orędzia świętych, z którymi rozmawiała, jak również opisała niebo, czyściec i piekło, których doświadczyła.