1 stycznia 69 dwa legiony w Germania Superior odmówiły przysięgi lojalności wobec władcy i przewróciły jego pomniki, żądając wybrania nowego cesarza. Następnego dnia sprzeciwili się również żołnierze w Germania Inferior – postanowili oni sami zdecydować, kto zasiądzie na tronie i okrzyknęli cezarem zarządcę swojej prowincji, Witeliusza. Wskutek wybuchu rewolty Galba uświadomił sobie, jak zła jest opinia o jego rządach oraz jak wysoki stopień społecznego niezadowolenia. W celu powstrzymania rosnącej burzy, zaadoptował swego koadiutora i spadkobiercę, Lucjusza Kalpurniusza Pizona. Ludność uznała wybór następcy za przejaw strachu, a wzburzenie pretorian wywołał brak zwyczajowej donacji.

Marek Salwiusz Oton, dawniejszy zarządca Luzytanii i jeden z najwcześniejszych zwolenników Galby, rozczarowany tym, że to nie on, lecz Pizon objął miano następcy władcy, nawiązał kontakt z pretorianami, którzy obrali go swoim cesarzem. Galba, który natychmiast udał się na spotkanie z buntownikami (był tak słaby, że musiał być trzymany w lektyce), napotkał oddział jazdy i został zamordowany niedaleko jeziorka Kurcjusza (Lacus Curtius). Pizona zabito wkrótce potem. Jak podaje Plutarch, w swoich ostatnich chwilach cesarz Galba miał nadstawić szyję i rzec: „Uderzcie, jeśli będzie to z pożytkiem dla Rzymian!”.