Sinobrody wprowadza Boulotte do pracowni Sinobrodego i cynicznie opowiada jej całą tę historię pokazując pięć grobowców i szósty – przeznaczony dla niej. Popolani podaje jej truciznę i prezentuje zadowolonemu rycerzowi zwłoki jego szóstej żony. Gdy Sinobrody wychodzi, alchemik natychmiast przywraca Boulotte świadomość. Okazuje się, że w rzeczywistości wcale jej nie zamordował, a jedynie podał środek nasenny. Tak samo postąpił z poprzednimi żonami: wszystkie teraz mieszkają w ukryciu w jego komnacie. Alchemik ma dość tej sytuacji i postanawia ją zakończyć.

Wieczorem na zamku odbywają się zaślubiny Hermii z księciem Saphirem. Uroczystość zakłóca Rycerz Sinobrody, który oświadcza, że jego szósta żona zmarła dziś wieczorem, więc by nie przedłużać swej rozpaczy prosi o rękę pięknej Hermii. Rodzinie się to oczywiście nie podoba, dochodzi zatem do pojedynku pomiędzy Sinobrodym i Saphirem. Saphir przegrany pada na ziemię, a Sinobrody prowadzi Hermię do ołtarza. W ostatniej chwili jednak ślub przerywa grupa cygańskich tancerek. W rzeczywistości to przebrany Popolani z byłymi żonami Sinobrodego. Wchodzi w porozumienie z Oskarem, ministrem królewskim. Jego historia jest podobna: chorobliwie zazdrosny król każe mu ścinać głowy każdemu, kto choćby spojrzy na jego małżonkę. Oskar jednak nie wykonuje wyroków, a ukrywa skazanych w pałacu.