Alicja chce znaleźć drogę powrotną do domu. Zagaduje ją Kot z Chesire i wskazuje dwa kierunki – jeden prowadzący do Szalonego Kapelusznika, a drugi do równie szalonego Marcowego Zająca. Na protesty Alicji Kot stwierdza, że w tej krainie każdy jest szalony, w tym Alicja, inaczej by się tu nie znalazła, po czym znika. Alicja natrafia się na Szalonego Kapelusznika i Marcowego Zająca urządzających herbatkę wraz z ich znajomym Susłem przed domem. Obaj wytykają Alicji każdą nielogiczność w jej wypowiedziach. Urażona Alicja stwierdza, że to najgłupsza herbatka na jakiej była i odchodzi.

Alicja przechodząc przez trawę spotyka gąsienicę palącą sziszę, której żali się, że zmieniła się tyle razy, że nie wie kim jest. Gąsienica każe jej wyrecytować wiersz o ojcu Williamie, ale stwierdza że się pomyliła we wszystkim i wzburzona opuszcza ją. Alicja w końcu trafia na dwór rządzącej kartami do gier Królowej Kier, przed którą wcześniej ostrzegali ją poprzedni mieszkańcy krainy. Królowa strofuje Alicję za brak królewskiego zaproszenia, ta jednak stwierdza, że ona i jej poddani to tylko karty do gry. Wzburzona Królowa skazuje dziewczynę na dekapitację, ale Walet i Król Kier przekonują by darowała sobie wyrok.