Z Kijowca podróżnicy zrobili kilkudniowe wycieczki, najpierw do Lwowa, następnie w BieszczadyFiedler, s. 7–52..

W Kijowcu, gdzie dołączyli, przybyli z Poznania Henryk i Marian, autor wraz z towarzyszami miał okazję poznać unickiego księdza o nazwisku Winnicki. Fiedler odnotował, iż nie był przychylnie nastawiony do polskiej przynależności ziemi lwowskiej. Pisarz nazwał go moskalofilemPor. esej 27. (wyd. III, str. 57–60).. Po wyruszeniu z Kijowca grupa spędziła noc w Bukowinie. W opisującym ranek w Bukowinie eseju, Fiedler nawiązał do czasów Bohdana Chmielnickiego. Przez Żurawno podróżnicy dotarli na nocleg do Siwki Wojniłowskiej. W Haliczu Marian i Leon uratowali dwie tonące UkrainkiPor. esej 28. (wyd. III, str. 60–61).. Grupa zatrzymała się w mieście na kilka dni. Pierwszego dnia Polacy mieli nieprzyjemne zajście z dawnym urzędnikiem, któremu nie spodobało się, gdy robili zdjęciaPor. esej 29. (wyd. III, str. 61–64).Fiedler, s. 53–64..