Przebieg 16 lipca 1996 roku o 07:05 na Wyspie Rybalskiej w pobliżu wjazdu na Most Moskiewski (obecnie Most Północny) w stołecznym Kijowie rozległa się eksplozja. Nastąpiła ona na trasie przejazdu kawalkady premiera Pawła Łazarenki. W wyniku zdarzenia uszkodzony został samochód premiera oraz samochód eskortujący. Jak poinformowało później Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy, premierowi nic się nie stało, ponieważ jego samochód wyprzedzał autobus i zjechał na inny pas ruchu niż przewidywali zamachowcy. Gdyby nie zmiana pasa, eksplozja nastąpiłaby tuż pod samochodem, w którym znajdował się Łazarenko. Jak ustalono, ładunek wybuchowy podłożono we włazie kanalizacyjnym.

Po krótkich badaniach lekarskich Łazarenko postanowił nie odwoływać spotkania z górnikami i odjechał na lotnisko, aby stamtąd polecieć do Doniecka.

Reakcje i śledztwo Premier uznał, że zamach na jego życie był spowodowany próbą rozwiązania przez rząd kryzysu górniczego w Donbasie. Według słów Łazarenki, atak miał wymusić odwołanie jego wyjazdu do obwodu donieckiego.

Pracownicy grupy śledczej Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, którzy pracowali na miejscu zdarzenia krótko po zamachu, sugerowali, że ładunkiem wybuchowym sterowano z zaparkowanego w pobliżu samochodu.