W okresie międzywojennym powieść zrecenzowała Komisja Oceny Książek do Czytania dla Młodzieży Szkolnej. Recenzent pisał, że „ideą książki jest hasło walki o wolność, w której bezinteresownie bierze udział kilku Polaków. Hasło to, urzeczywistnione przez bohaterów powieści, może mieć pewien wpływ moralny na młodzież, choć tyczy się stosunków zbyt dalekich i obcych czytelnikowi polskiemu”. Książkę, ocenioną jako „napisaną językiem dość poprawnym” i „zajmującą, ale bez wybitniejszej wartości literackiej” w 1929 określono jako „dozwoloną” dla dzieci w wieku 11–15.

W 1946 M. Andrea w „Polish American Studies” określiła książkę jako „bardzo interesującą powieść przygodową dla młodzieży”.

W 1964 Krystyna Kuliczkowska skomentowała powieść jako tytuł zawierający „ostre akcenty krytyki społecznej”, pisząc, że „demaskuje autor amerykańskie machinacje w taki oto sposób: «Kapitaliści poświęcają setki tysięcy, by zarobić miliony. Spodziewają się oni, że w razie wypędzenia Hiszpanów z Kuby zakwitnie tam handel, otworzą się nowe ujścia dla leżących kapitałów; albo są to cukrownicy grający na zwyżkę swego towaru;