Odbiór i analiza Recenzja książki autorstwa Teodora Jeske-Choińskiego ukazała się w czasopiśmie „Bluszcz” (1906 nr 12). Recenzent uznał Umińskiego za "znakomitego powieściopisarza dla młodzieży", równcześnie podkreślając, że Wygnańcy nie są powieścią dla młodzieży. Motywem przewodnim książki uznał tytułowych wygnańców - szlachciców rugowanych po powstaniu styczniowym, których cieżką dolę w nowych dla nich, proletariackim świecie robotniczym, opisuje książka. Sam tytuł uznał za wartościowy, oisząc, że "z wprawą rutynowego majstra i talentem dobrego obserwatora opowiedział Umiński smutne dzieje wykolejonych obywateli ziemskich, pokutujących za winy przodków i swoją własną niezaradność".

Pisząc w latach 70., Krystyna Kuliczkowska zauważyła, że była to powieść współczesna, adresowana do dorosłego czytelnika, a nie do młodzieży (co było w twórczości Umińskiego rzadkie). Była to jedna z dwóch takich powieści Umińskiego (drugą jest Na szczytach). Według Kuliczkowskiej, powieść ta "podejmuje tematykę 'wysadzonych z siodła', jest to 'powieść z tezą', streszczająca się w potępieniu filisterstwa i dorobkiewiczostwa [i] sztuki