Możliwość zmiany pojawia się, gdy Olaski znajduje niewielką, zadłużoną posiadłość, którą można nabyć na dogodnych warunkach. Ludmiła po obejrzeniu gospodarstwa uznaje je za miejsce odpowiadające jej wyobrażeniom o przyszłym życiu. Chojowski decyduje się porzucić pracę buchaltera i zająć gospodarowaniem, mimo że jego pracodawca uważa tę decyzję za nierozsądną i proponuje mu podwyżkę oraz dalszą karierę zawodową. Stanisław pozostaje jednak przy swoim postanowieniu i zrywa związki z dotychczasowym życiem w Warszawie.

Powieść kończy się po ślubie Stanisława i Ludmiły oraz ich osiedleniu się na wsi. Rozpoczynają wspólne życie i pracę nad zaniedbanym gospodarstwem, traktując je jako możliwość odzyskania samodzielności i stworzenia nowego domu. W finałowej scenie Ludmiła splata dla męża koronę z gałązek, które wydawały się martwe, lecz ponownie zakwitły, co towarzyszy nadziei Chojowskiego na rozpoczęcie nowego etapu życia.