Ponadto twierdził, że Matka Boska z obrazu (nazwana przezeń Witosławską) ukazuje mu się i przemawia doń, udzielając nauk, podobnie jak Matka Boska Częstochowska, która porzuciła Jasną Górę i przybywa do pustelni. Tamże miał się objawić eremicie św. Antoni Wielki. Na mocy objawień i łask od tych świętych Jaczewicz ogłosił, że odprawia nabożeństwa, udziela odpustów, czyni cuda (w tym zmartwychwstania), egzorcyzmuje, a przede wszystkim uzdrawia i chroni przed zarazą.. To ostatnie w szczególny sposób przyczyniło się do sukcesu działalności eremity, gdyż w Polsce szalała wówczas epidemia dżumy, powodująca od 1707 śmierć dziesiątków tysięcy ludzi...

mały|Kaplica na Górze Witosławskiej w miejscu dawnej pustelni Jaczewicza Jaczewicz wędrował incognito po okolicy, opowiadał mieszkańcom wiosek o cudach dokonywanych w pustelni, przede wszystkim jednak gościnnie przyjmował u siebie wędrownych dziadów, przekazując im opowieści o objawieniach, uzdrowieniach i wielkiej mocy obrazu, podobnie jak ozdrowieńczej mocy wody z przyległego do eremu źródła oraz ziemi z okolic pustelni, poświęconej przed obrazem, a ci rozprzestrzeniali te informacje. Skutkowało to napływem pielgrzymów szukających uzdrowienia.