Polskie władze powstańcze zmusiły go do opuszczenia parafii w Gierałtowicach ze względu na zagrożenie ze strony niemieckich bojówek (został pobity przed rozpoczęciem plebiscytu, a przed wybuchem III powstania śląskiego strzelano do jego mieszkania).

Po opuszczeniu Gierałtowic pracował w Halembie, Wirku i Mysłowicach, gdzie był kierownikiem Urzędu Kolonizacyjnego w Wydziale Pracy i Opieki Społecznej w Naczelnej Radzie Ludowej na Górnym Śląsku. Zajmował się wówczas uchodźcami z zachodniej części Górnego Śląska, która pozostała w Niemczech. 8 kwietnia 1922 po raz trzeci został wiceprezesem Zarządu Głównego ŚZKR. W listopadzie 1922 został administratorem parafii Bożego Ciała w Kończycach, a od 6 lipca 1924 był proboszczem parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Woszczycach. Był wicedziekanem dekanatu Żory.

Był współtwórcą Narodowo-Chrześcijańskiego Zjednoczenia Pracy. W 1928 z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast” kandydował w wyborach do Senatu II Rzeczypospolitej. Był prezesem Związku Obrony Kresów Zachodnich. Toczył spór z hrabią Thiele-Wincklerem, właścicielem majątku w Woszczycach, którego oskarżał o „odciąganie się od podatków państwowych” oraz „siania po parafii ducha niemieckiego”. W 1928 został członkiem Koła Inteligencji Powiatu Prudnickiego.