Jeszcze w 1902 roku odbył on spotkanie z sekretarzem stanu do spraw kolonii Josephem Chamberlainem, proponując mu Cypr lub Synaj, a nawet rejon samego Al-Arisz.
Wschodnia Afryka jako propozycja Chamberlaina Chamberlain zakwestionował obie propozycje Herzla. Cypr był zamieszkiwany przez skonfliktowanych muzułmanów i Greków, a fala żydowskiej imigracji, wg Chamberlaina, mogła pogorszyć sytuację. W sprawie Synaju Herzl został poproszony o kontakt z Foreign Office, co skłoniło przywódcę syjonistów do stwierdzenia, iż Chamberlain nie wiedział, gdzie leży Al-Arisz. Herzl naciskał na Al-Arisz, twierdząc, że Żydzi żyli tam od wieków, ale ostatecznie uznał, że „Chamberlain nie sprawia wrażenia genialnego. On nie jest człowiekiem wyobraźni (...)”. W sprawie osadnictwa żydowskiego na Synaju Herzl zwrócił się bezskutecznie do całego rządu brytyjskiego, twierdząc:
mały|Widok na Skarpę Mau (1905) Rosnąca imigracja Żydów z Imperium Rosyjskiego, spowodowana nasilającym się antysemityzmem władz carskich, sprawiała, że brytyjskie związki zawodowe były niezadowolone ze zbyt dużego napływu taniej siły roboczej do kraju. Na samym początku XX wieku było to prawie 100 000 Żydów.