Mógłby się zjawić nawet wśród Słowian jako Samon, jeśli autor łaskawie jego życie wydłuży. Ale nie musi. Jest wolny.
Toczący się w powieści dialog nie dotyczy tylko ewentualnych losów Atanagilda. Jest to dialog o wszystkim: o granicach swobody pisarza historycznego, o metodologii historii, innych pisarzach, dokumentach i legendzie. Przede wszystkim jest jednak Rozdwojony w sobie brawurowym popisem zmagania się fantazji z logiką. Tym razem gra ukazana jest w stanie czystym, bez pośrednictwa materii historycznej. Autor, jak to czynił w wielu wcześniejszych powieściach próbuje rozszyfrować własny warsztat twórczy i go skomentować. Powieść tworzą w dialogu pisarz, który podpisuje się pod tekstem i rozmawiająca z nimi postać historyczna. Literaturę tworzą bowiem również, ci którzy są przez nią portretowani.