Został zwolniony po jednym dniu aresztu, a następnie wyjechał do Serbii.

W następstwie ataku Kosowo, Niemcy, Stany Zjednoczone i Unia Europejska, a także niektóre państwa regionu – Albania, Chorwacja, Czarnogóra, Macedonia Północna i Turcja – potępiły incydent. Kosowo, Unia Europejska i Parlament Europejski wydarzenia w Banjskiej zaklasyfikowały jako atak terrorystyczny. Zgromadzenie Kosowa potępiło incydent i wezwało do międzynarodowego dochodzenia w sprawie domniemanego zaangażowania państwa serbskiego, wzywając państwa zachodnie do podjęcia odpowiednich działań. Ponadto koncentracja serbskich sił zbrojnych wzdłuż granicy z Kosowem wywołała powszechne zaniepokojenie w regionie, co doprowadziło do wzmocnienia rozmieszczenia sił NATO w Kosowie oraz licznych apeli o deeskalację. Kosowo zarzuciło państwu serbskiego zaangażowanie w atak, przedstawiając dowody na szkolenia bojowników na terytorium Serbii. Podnoszono również fakt, że jeden z zabitych bojowników był w przeszłości ochroniarzem dyrektora Aleksandara Vulina, gdy ten sprawował w 2013 roku funkcję dyrektora Biura ds. Kosowa i Metochii. Jednocześnie potwierdziła doniesienia o budowie serbskiej bazy wojskowej w pobliżu granicy.